86. rocznica Zbrodni Katyńskiej i 16. rocznica Katastrofy Smoleńskiej

Kongres Polonii Kanadyjskiej – Okręg Toronto uroczystości: 12 kwietnia (niedziela) godz. 11:00 Msza Św. w kościele Św. Kazimierza, godz.13:00 przy Pomniku Katyńskim- uroczystości rocznicowe.

Fot. obrazu Matki Boskiej Kozielskiej- kościół św. Karola Boromeusza na Powązkach w Warszawie . (JC)    

Dzień Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej ma dla nas Polaków, szczególne znaczenie.  Odbywające się w Polsce i poza granicami uroczystości są wyrazem pamięci i hołdu, który  składamy blisko 22 tysiącom Polaków wziętych do niewoli sowieckiej i bestialsko  zamordowanych w Katyniu, Charkowie, Twerze, Kijowie, Chersoniu i Mińsku. Trochę historii.  

5 marca 1940 roku na najwyższym szczeblu sowieckich władz zapadła decyzja o wymordowaniu  polskich jeńców wojennych z obozów w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie oraz Polaków  przetrzymywanych w więzieniach NKWD na obszarze wschodnich województw  Rzeczypospolitej. Strzałem w tył głowy zamordowano ponad 22 tys, Polakow. 

13 kwietnia 1943 r. o godz.15.15 czasu środkowoeuropejskiego berlińska rozgłośnia radiowa  przekazała sensacyjną (dobrze przez niemieckiego okupanta wyreżyserowaną), wiadomość o  odnalezieniu tajnych masowych grobów polskich oficerów w okolicach Smoleńska. Niemcy o  tych grobach doskonale wiedzieli od momentu zbrodni. W momencie tej haniebnej ludobójczej  akcji, Sowieci (ZSRR) i III Rzesza byli aliantami i trwało to do 22 czerwca 1941 r. To pokłosie  układu Ribbentrop-Mołotow z 23 sierpnia 1939 r. i współpracy niemiecko-radzieckiej od czasu  układów z Rapallo w 1922 r.

Symbolicznie, również 13 kwietnia 1990 roku Agencja informacyjna TASS wydala  oświadczenie władz ZSRR, w którym potwierdzono, że polscy jeńcy wojenni zostali rozstrzelani  wiosną 1940 roku przez NKWD.  

Dzień 13 kwietnia jest obchodzony i upamiętniany jako Dzień Pamięci Ofiar Zbrodni  Katyńskiej. W tym dniu szczególnie wraca pamięć o tragicznych wydarzeniach oraz skłania do  refleksji związanych z położeniem Rzeczypospolitej, między dwoma sąsiadami o imperialnych  predyspozycjach.  

Niemiecko-Radziecki plan niszczenia Polski i polskich elit istniał od dawna i był koordynowany  i realizowany z wyjątkową skrupulatnością. Zbrodnie sowieckie zaczęły się dużo wcześniej.  Jako następstwo roku 1920 i utraty przez Rzeczpospolitą wschodnich rubieży. Koszmar  tworzenia komunistycznego systemu, kolektywizacje gospodarstw i niszczenie „polskich  panów” trwało od powstania ZSRR. Ten stalinowski system ciągle szukał wrogów władzy  radzieckiej. Rozkaz szefa NKWD Jeżowa nr 00485 z 1937 to wyrok śmierci wykonany na ponad  110 tysiącach Polakow z trenów sowieckiej Ukrainy. Zsyłki na Syberię były już przed 1939, a  po agresji III Rzeszy na Polskę, przyspieszyły. Wywózki ludności polskiej w głąb ZSRR trwały  od lutego 1940 r. do czerwca 1941 r, czyli aż do momentu wybuchu wojny niemiecko sowieckiej. W tym samym czasie okupant niemiecki, na ternie okupowanym, w uzgodnionym ze 

Stalinem 23.09.1939 t. paktem, realizował skrupulatnie eksterminacje Polakow, zwłaszcza  polskich elit. Rozkaz naczelnego wodza Rzeszy o bezwzględnym zabijanie Polakow był  planowo i systematycznie realizowany. W tym czasie w Katyniu niemieckimi nabojami i  sowiecką ręką mordowano elitę polskiej tkanki narodowej. 

Niemiecką III Rzeszę i ZSRR łączyła nienawiść do Polski i Polakow. Działali komplementarnie  rozstrzeliwując „polską przyszłość”. Całej tej akcji towarzyszyło zakłamanie i ukrywanie  prawdy.  

To właśnie Niemcy ogłosili światu 13 marca 1943r. odkrycie mogił katyńskich, choć wiedzieli o  tym od dawna. Zrozumieli, że po Stalingradzie zmieniają się losy wojny i trzeba wykorzystać tę zbrodnię propagandowo. Oczywiście, Sowieci zaprzeczali, tak powstało Kłamstwo Katyńskie, w pewnym sensie trwające do dzisiaj. Trwa mataczenie i zaprzeczanie a rosyjskie archiwa dalej  ukrywają prawdę o Katyniu.  

Nasi zachodni alianci mają też swoje „zasługi” w tym zakresie. Nadchodziły kolejne rocznice  tych zbrodni, a 70. rocznica Zbrodni Katyńskiej, miała być szczególną w ramach „pojednania  narodów”. 

Było jeszcze, po 1945 r. wiele ofiar Katynia. Należy przypomnieć ks. Jerzego Popiełuszkę, a już  najbardziej znany to ks. Stefan Niedzielak, proboszcz kosciola na Powazkach, opiekun pamięci o  Katyniu i wielu innych upominających się o prawdę o Katyniu.  

*Sanktuarium „Poległym i Pomordowanym na Wschodzie” w kościele św. Karola Boromeusza w Warszawie na  Powązkach. (foto JC)- Ściana Pamięci.

W 1984 z inicjatywy proboszcza i rektora ks. Stefana Niedzielska na zewnętrznej ścianie kościoła*(foto) powstało miejsce pamięci z krzyżem i napisem „Poległym na Wschodzie”. Ścianę  pokrywa ok.1000 tabliczek epitafijnych poświęconych Polakom zamordowanym lub zaginionym  na terenach Związku Radzieckiego. W relikwiarzu wmurowanym pod krzyżem znajduje się  czaszka jednego z polskich oficerów zamordowanych w Katyniu odnaleziona w Instytucie  Medycyny Sądowej w Zagrzebiu. Relikwię, którą wywiózł w 1943 r. z Katynia jeden z członków 

Międzynarodowej Komisji Lekarskiej prof. Eduard Milosovic. 

W 1988 roku członkowie rodzin ofiar zbrodni katyńskiej utworzyli Stowarzyszenie Warszawska  Rodzina Katyńska. Początkowo działało pod opieką ks. Stefana Niedzielaka, zamordowanego  przez „nieznanych sprawców” w nocy z 19 na 20 stycznia 1989 r., następnie pod opieka ks.  Zdzisława Króla, który zginął w katastrofie Smoleńskiej 10.04.2010 r.  

Nadchodziły kolejne rocznice tych zbrodni, a 70. rocznica Zbrodni Katyńskiej, miała być  szczególną w ramach „pojednania narodów”. I oto 10 kwietnia 2010 r.  

Rok 2010, 10 kwietnia. Jakże symboliczny i jednoznaczny jest związek tej daty ze Zbrodnią Katyńską. Najlepiej oddaje to inskrypcja umieszczona na tablicy obelisku Smoleńskiego, który  powstał z inicjatywy Okręgu Toronto KPK, w otoczeniu pomnika Katyńskiego. 

 „ Bez Zbrodni Katyńskiej nie byłoby Tragedii Smoleńskiej”.    Tablica z obelisku Smoleńskiego w Toronto. (JC)  

Udająca się na uroczystości upamiętniające 70 rocznicę Mordu ponad 20 tysięcy Polaków,  patriotycznej elity II Rzeczypospolitej Delegacja, ginie w katastrofie pod Smoleńskiem, w  okolicznościach do dzisiaj bliżej nie wyjaśnionych. 96 osobowej delegacji, na czele z  prezydentami Lechem Kaczyńskim i Ryszardem Kaczorowskim, nie było dane uczestnictwo w  tych uroczystościach. Niestety, ich ciała wróciły do kraju w zaplombowanych trumnach.  Niewiele zrobiono, aby wyjaśnić przyczyny tak strasznej katastrofy, ale uczyniono wiele,  aby niewiele zrobić. 

Co poza miejscem łączy te dwa wydarzenia? 

W obu przypadkach, do dziś nie znamy całej prawdy. Wiele jest wątków do wyjaśnienia i wiele znaków zapytania. 

Opr. Jan Cytowski 

Komisja Propagowania i Obrony Dobrego Imienia Polski i Polaków KPK Okręg Toronto